656 Obserwatorzy
27 Obserwuję
CzarnyKapturek

EVERYDAY BOOK

Lubię czytać - po to się zalogowałam. Uwielbiam polskich pisarzy, dla nich składam hołd i lecę dalej, bo książka czeka c;

Porozmawiaj z księżycem

Porozmawiaj z księżycem - Justyna Adamów-Bielkowicz

Z rodziną podobno najlepiej wychodzi się na zdjęciach. Wiadomo, że nie zawsze jest kolorowo i wspaniale, ale w końcu kto nam nie pomoże w kryzysowych sytuacjach jak nie rodzina oraz wsparcie jej członków? Od czasu do czasu lubię wziąć i przeczytać jakąś historię o ludziach, których łączą więzy krwi, bo często ich losy są przedstawione w tak zabawny sposób, że nasze osobiste problemy zyskują iskierkę pozytywności.

 

Porozmawiaj z księżycem to książka Justyny Adamów-Bielkowicz, w której postanowiła powołać do życia rodzinę Żmudź-Radziwiłłowiczów oraz ich przyjaciół. W ten sposób oddała czytelnikom sagę rodzinną, na kartach której wiele się dzieje i nie można narzekać na nudę.

 

Euforyczna oraz Juliusz mieszkają ze czwórką swoich dzieci na warszawskim Bemowie, kilka lokalów dalej zamieszkuje ich najlepszy przyjaciel wraz ze swoją żoną. Można pomyśleć, że ich życie to sielanka. Niestety. Bohaterowie muszą się zmagać z problemami dnia dzisiejszego, czasem brakiem pieniędzy, ale gdy są razem towarzyszy im uśmiech oraz radość z tego, że mogą spędzić czas w swoim gronie.

 

Akcja rozpoczyna się 24 grudnia 1990 roku w wigilię. Wydarzeniu temu towarzyszy radość oraz poruszenie. Kobiety krzątają się po kuchni przygotowując kolację a mężczyźni czekają i oddają się rozmowie. Do mieszkania Radziwiłłowiczów docierają ich najlepsi przyjaciele by w komplecie mogli spędzić to wyjątkowe święto.

Spodobało mi się to, że autorka postanowiła stworzyć swoją historię z pewnej odległości w czasie. Dzięki temu zabiegowi czytelnik ma okazję przejść przez etapy dorastania dzieci Eufrozyny i Juliusza oraz towarzyszyć im przy najlepszych a także najgorszych dniach ich życia. Przeżywać wybory, których dokonują i jak zwykle bywa nie zawsze okazują się one trafne.

 

Nie mogę się zdecydować czy taka pokaźna liczba bohaterów jest plusem czy wręcz przeciwnie. Czasami nie wiedziałam o kim jest mowa i musiałam szukać w głowie danej postaci i przypisywać ją do odpowiedniej osoby, z którą ta miała do czynienia. Trochę to przeszkadzało mi w lekturze, ale nie na tyle by ją odrzucić. Z pewnością do atutów można zaliczyć to, że każda z postaci jest inna. Niby rodzina, ale każdy ma swój charakter, a co najważniejsze zachowywali się jak normalni ludzie. Czasami ich ludzkość była aż namacalna. Podobało mi się to, że autorka nie przerysowała ich, nie udoskonalała tylko pozwoliła żyć własnym życiem. Chociaż jest kilka przypadków, w których pani Justyna postanowiła przerysować, chociaż nie do końca postacie. Nadają im takich cech, które denerwowały każdego, ale przez to powieść zyskała na zabawności.

 

Podczas lektury doświadczyłam także tego jak zmieniali się bohaterowie. Spodobało mi się to, gdyż mogłam uczestniczyć w ich przemianie. W każdym przypadku byłam zaciekawiona jak potoczą się dalsze losy postaci, które autorka nakreśliła.

 

Według mnie Porozmawiaj z księżycem to udana powieść, lekka i obyczajowa. Spodobali mi się bohaterowie, wydarzenia oraz formuła, w której została napisana. Dla mnie opowieść ta należy do udanych, ale niestety nie było w niej nic szczególnego by mogła się okazać czymś więcej dla mnie. Ot przyjemna lekturka na kilka wieczór czy kilka, jednak zaliczam ją do tych udanych. 

Źródło materiału: http://everydayxbook.blogspot.com